Pierzasty przyjaciel
Zapowiadanego śniegu na razie nie widać, przynajmniej u mnie. W ciągu dnia było słońce i zimny wiatr. W przerwie między porządkami przedstawiam postępy w hafciku, który skradł mi serce od chwili kiedy zobaczyłam ten wzór :)) Staram się nie robić dłuższych przerw i codziennie dostawić parę xxx, ale same wiecie, że doba, to tylko 24 h.
|
aktualnie |
|
tak było |
Jeszcze kawka niedopita, to znaczy, że mam chwilkę i jeszcze wpadnę do Was (jak ten dzisiejszy wiatr) aby popatrzeć na piękne prace.
Pozdrawiam i do następnego razu :)
Super:) Już niewiele zostało:)Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńo, ciuszek już dostał nasz Mikołaj ;)
OdpowiedzUsuńTo na te zapowiadane śniegi :)))))
Usuńto będzie prezent dla kogoś czy dla siebie? :) bardzo ładny haft :)
OdpowiedzUsuń"Pierzastego" haftuję dla siebie. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńŚliczny wzorek i chyba do Świąt będzie gotowy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :-)
Ależ to będzie cudowny obrazek!:)
OdpowiedzUsuńHaft krzyżykowy stanowi dla mnie wyzwanie którego nie mogę sie podjąc - mikołaj rewelacja. zapraszam na mój blog po odbiór wyróżnienia.
OdpowiedzUsuńPowiem Ci w sekrecie, ze przyszykowałam sobie zestaw testowy krzyżyków na zimowe wieczory:)) Pewnie będzie masakra, ale jestem dobrej myśli.
OdpowiedzUsuńCały czas o Tobie pamiętam, tylko muszę choć chwilkę znaleźć:))
Buziaki Hafciarko.
Z pewnością dasz radę i nawet nie zauważysz kiedy Cię wciągnie to xxx. Uściski :))
OdpowiedzUsuń