poniedziałek, 7 stycznia 2013

Moja przygoda z haftem - haft płaski (1)

Witam serdecznie  :) nowe osoby: Tychna, magda, marttunia,  które dołączyły do listy moich Obserwatorów. Serdecznie pozdrawiam także Wszystkich odwiedzających :)

Moja przygoda z haftem trwa już dość długo, pamięcią muszę sięgnąć do czasów, kiedy byłam jeszcze uczennicą szkoły średniej. Wtedy wybór tkanin był prosty - kremowa i biała  aida, len (surowy, albo bielony) i oczywiście płótno bawełniane. Nie miałam wtedy jeszcze rozeznania  w akcesoriach hafciarskich, a wszystkie zakupy robiłam w sklepie niedaleko domu.  Moje pierwsze prace powstawały na płótnie bawełnianym, sama wymyślałam wzorki i przenosiłam na materiał za pomocą kalki.
1) serwetki,








2) obrusy,
















 3)  ulubione fartuszki kuchenne



































Wszystkie te rzeczy mam w domu i darzę je wielkim sentymentem, chociaż widać niedokładności w hafcie i takie tam..., ale są to moje pierwsze prace i bardzo je lubię.
Sporym wyzwaniem było wyhaftowanie kompletu białej pościeli na prezent ślubny dla mojej przyjaciółki.

Tak wyglądała poszewka na jasiek

Początki nie były łatwe w sensie dostępności materiałów, nici, wzorów itp.Obecnie istnieje mnóstwo najrozmaitszych tkanin, różniących się zarówno gęstością, jak i kolorem,  niekończące się palety różnych rodzajów nici, a jedynym ograniczeniem jest nasza własna fantazja. Następnie zafascynował mnie haft richelieu, napiszę o tym w 2 -ej części.

Pozdrawiam serdecznie :))


10 komentarzy:

  1. Piękny haft. Bardzo lubię ten rodzaj haftu. Mam sporo serwetek i bieżników wykonanych tym haftem przez moją mamę. Moja mama bardzo dużo haftowała. Teraz jak patrzą na te serwetki to zawszę myślę o mamie.Niestety już jej nie ma wśród nas;-(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne skarby, ja tam żadnych niedoskonałości nie widzę są IDEALNE :). A kolorki pomimo ograniczonej dostępności dobrałaś perfekcyjnie. Wszystko ładnie się komponuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam białe hafty na obrusach i pościeli!
    Pięknie haftujesz:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj piękności! Szalenie podobają mi się tak wyhaftowane obrusy:)
    Niedoskonałości? Jakie niedoskonałości?;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam taki właśnie haft. Mam kilka takich serwetek, które wyhaftowałam sporo lat temu. Pościel rewelacyjna, nieźle się napracowałaś. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne hafty... też pamiętam te ubogie w materiały czasy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne hafty :-)
    Pamiętam jak kiedyś sama próbowałam , ale to było tak dawno :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Są przepiekne, prawdziwe dzieła sztuki!

    OdpowiedzUsuń
  9. O jakie piękne !, mój kochany haft kolorowy !

    OdpowiedzUsuń