Czwarta niedziela Adwentu i ostatnie przygotowania do świąt.
W całym domu pachnie już świętami! Została do ubrania choinka, ale to przecież sama przyjemność i radocha:)) Ostatnie dekoracje już poczynione i cieszą oczy! W kuchni grzecznie przysiadł, schowany w makówkach mój ulubiony aniołek, zdawałoby się cichutko oczekujący na mikołaja :)
Jest też trochę świecidełek i gra światła odbitego w błyszczących świecznikach i szkle:)
Cudnosci! Pieknie w Twoim domu wygladaja na pewno te dekoracje na "zywo"...
OdpowiedzUsuńAniołek, rzeczywiście, przesympatyczny, piękne dekoracje i zdjęcia, pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńRadosnych i spokojnych Świąt Tobie i najbliższym życzę.
OdpowiedzUsuńPięknie u Ciebie, pięknie!
OdpowiedzUsuńcudowna jest ta kula z aniołkiem *.*
OdpowiedzUsuń