poniedziałek, 10 października 2016

Początek października............

........był pełen niezapomnianych wrażeń. W sobotnie popołudnie po przejechaniu kilkuset kilometrów dotarliśmy do Muzycznej Owczarni położonej w sercu Jaworek. Na ten wieczór mieliśmy zarezerwowane bilety na koncert angielskiego skrzypka Nigela Kennedyego, który gra wszystko od Bacha do Hendrixa. Koncert był wspaniały, niezapomniane przeżycie!!! Wraz z muzyką drżały nie tylko ściany Klubu i gałązki jedliny zawieszone pod sufitem ale także pienińskie lasy. 
Niedzielę przeznaczyliśmy na zwiedzanie Szczawnicy, Krościenka i Czerwonego Klasztoru na Słowacji. Najmniej atrakcyjny był powrót i stanie w kilometrowych korkach. Pokonanie odcinka Szczawnica - Krościenka, niecałe 7 km zajęło nam ponad 2 godziny. Ale nic to i tak było super :))








Dziękuję Wszystkim za życzenia pod poprzednim wpisem z okazji pojawienia się na świecie mojej wnusi:)))

Pozdrawiam i życzę Wam udanego tygodnia - BiBi

15 komentarzy:

  1. Ach, Pieniny jesienią zachwycają! To musiał być wspaniały wyjazd :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne te nasze Pieniny, ale dojazd rzeczywiście....ciężki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne, a jesienne widoczki zapierają dech:)

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia a i wyjazd na pewno udany. Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, a wyjazd zaliczamy do niezapomnianych!!:))

      Usuń
  4. Ja zachwycać się widokami nie będę, bo mam je na co dzień:)Natomiast dojazd i te korki to koszmar, zwłaszcza jak moje koleżanki nie mogą na czas dojechać do pracy, ze Szczawnicy, Krościenka, czy Krośnicy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń